Adwent – radosne oczekiwanie.

O zbliżających się świętach przypomniały nam już dawno wszelkiego rodzaju sklepy i sklepiki. Na półkach panuje przepych związany ze świątecznymi gadżetami. Pierwsze choinki pojawiły się w supermarketach tuż po zniknięciu ze sklepowych pułek ostatnich wyprzedanych zniczy. W mediach pełno reklam, w które mimowolnie wpleciona została świąteczna sielanka. Kolędy, rodzinna atmosfera, prezenty, piękne, ośnieżone krajobrazy…

W natłoku codziennych obowiązków zwykle przeżywamy ten przedświąteczny okres bardzo intensywnie, w dzisiejszych czasach brakuje nam chwili na zastanowienie się nad sobą, na krótką refleksję. W ubiegłą niedzielę rozpoczął się adwent (łac.adventus – przyjście) – czas radosnego oczekiwania na narodziny Pana Jezusa. Kościół przeżywa te dni w sposób szczególny, odprawiane są Roratnie Msze. Najmłodsi parafianie, ze śpiewem na ustach będą w najbliższym czasie ozdabiać kościelne wnętrze swoimi rozpalonymi, kolorowymi lampionami.

Adwent jest okresem, który służy samodoskonaleniu człowieka. Z tego względu katolik powinien powziąć postanowienie, którego wypełnienie pozwoli mu zwalczać swoją ludzką słabość. Niechaj to postanowienie wniesie świeży powiew radości w nasze życie. Wybierzmy coś, co stanowi problem dla nas samych i dla naszego otoczenia. Zrezygnujmy choćby na ten czterotygodniowy okres z używek, ograniczmy czas spędzany przed telewizorem czy komputerem, uśmiechajmy się do siebie, postarajmy się chcieć zrozumieć drugiego człowieka…

Korzystając z okazji chciałbym przytoczyć opowieść zaczerpniętą z pewnej książki kierowanej do młodzieży:

“Powiedz mi ile waży płatek śniegu” – poprosiła sikorka gołębia. “Mniej niż nic” – brzmiała odpowiedź. Wtedy sikorka opowiedziałą następującą historię: “Siedziałam sobie na gałęzi sosny, kiedy zaczął padać śnieg. Ponieważ nie miałam nic do roboty, postanowiłam liczyć płatki śniegu sypiące się na gałąź. Spadło ich 3751952. Kiedy zleciał jeszcze jeden, ważący – jak powiedziałaś – mniej niż nic, tak że razem było ich 3751953, gałąź się załamała”. Po tych słowach sikorka odfrunęła. Gołąb myślał przez chwilę, po czym rzekł do siebie: “Być może brakuje tylko jednej osoby, żeby świat się zmienił i wszystko wyglądało inaczej”. – fragment z “Nie lękaj się” – L. Guglielmoni, F. Negri.

Może brakuje więc jednego dobrego postanowienia? Zastanów się co Ty mógłbyś zmienić… czy masz już swoje adwentowe postanowienie?