Tylko Bóg może wziąć życie, ponieważ tylko On je daje.

Wszystkich Świętych. Ach, jakże to radosne święto! 1 listopada wspominamy tych, którzy są już w NIEBIE! Możemy ich prosić, aby się za nami modlili, wszak wierzymy w świętych obcowanie. Święci są dla nas przykładem dobrego życia. Są wzorem na to, jak wytrwać do końca. Pismo Święte daje nam wskazówkę, że kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Czy świętość jest naszym powołaniem?

“Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem własnej wieczności” (Księga Mądrości 2, 23). Chrystus umarł. Chrystus zmartwychwstał! Chrystus powróci. Powróci, by zabrać kiedyś i Ciebie na drugi brzeg… Czy będziesz wtedy gotowy? “Przez miłosierdzie Pana nie wiesz, kiedy masz umrzeć; dzień twojego końca pozostaje w ukryciu, abyś rozważał wszystkie…” (św. Augustyn). Memento… Pamiętaj…

 

Nie. Świętość jest normalnym owocem naszego powołania. Naszym powołaniem jest relacja z Chrystusem. On jest fundamentem naszego życia. W Ewangelii św. Jana czytamy: “Jezus rzekł: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.” Pamiętaj! Celem naszego życia jest JEZUS. Świętość to owoc relacji z NIM. Dobrze żyć, to naśladować Jezusa. Święci to Ci, którzy kroczyli za Jezusem aż do końca ziemskiej wędrówki i weszli za Nim do Jego Królestwa. Św. Ojciec Pio powiedział kiedyś mądre słowa: “Zostańmy świętymi, a w ten sposób – po byciu razem na ziemi – będziemy ZAWSZE razem w niebie.” Jemu się to udało. Żyjmy tak, abyśmy kiedyś wszyscy mogli połączyć się w krainie wiecznej radości.

Jednak niektórzy nie od razu wchodzą do Nieba. Czegoś im do świętości brakuje. Być może za mało kochali. Być może nie do końca żałowali za niektóre swoje nieprawe uczynki. Być może za mało wierzyli Bogu. Być może… My tego nie wiemy. Wie Bóg. Bóg, który daje im szansę oczyszczenia. To wszyscy zmarli, którzy czekają na wejście do Nieba. Są tak bardzo blisko osiągnięcia świętości. My możemy im pomóc. Jak? Modląc się za nich. 2 listopada wspominamy wszystkich zmarłych, którzy jeszcze przebywają w Czyśćcu. Zapalamy światełko, modlimy się. Ta pamięć jest ważna. Nie tylko 2 listopada. Polecajmy ich Bożemu Miłosierdziu. Może niektórzy z naszych zmarłych już są świętymi. Jednak my tego nie wiemy. Dlatego modlitwy nigdy nie dość! Nawet, jeśli osoba, za którą się modlisz jest już święta, to Twoja modlitwa może pomóc poprzez tę osobę, być może innej osobie… Tylko Bóg wie. My dowiemy się TAM.